Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

niedziela, 26 stycznia 2014
Gofry

Mroźne niedzielne popołudnie, a u nas w kuchni ciepło i pachnąco. Smyk przyszykował ciasto na gofry (przepis z Kwestii Smaku polecam!), mama usmażyła, a wszyscy chętnie schrupali.

 

 

Przy okazji zwracam się ponownie z prośbą o wsparcie Smyka 1% podatku - szczegóły TUTAJ. Z góry dziękuję za każdą pomoc...

wtorek, 03 grudnia 2013
Zaległe ciastka malinowe

Wszystkim stęsknionym i przypominającym się dziękuję za pamięć! Jesteśmy, żyjemy, ale wspólnych chwil coraz mniej, coraz mniej... Z radością jednak stwierdzam, że dzieciaki dryg złapały i jak tylko rzucają hasło "wkładamy fartuszki!" to wymyślam coś nawet na szybko, żeby trochę się wspólnie kulinarnymi czarami pobawić.

Na zdjęciach wspomnienie letniego podwieczorku - ciasto francuskie, na to maliny, na to pokrywka z biszkopta i na to kawałek pianki (uwaga, taki kawałek okazał się za mały, nie rozpłynął się po całej powierzchni biszkopta i trzeba było tenże biszkopt lukrem zmiękczać, bo przypiekł się zanadto).

 

 

 

środa, 28 sierpnia 2013
Czekoladowe ciasto z pomidorami

W najbliższą niedzielę odbędzie się we wrocławskim ZOO gra miejska, na którą zgłosiłam całą naszą rodzinę jako drużynę "Smykowego Smaku". To mnie zmobilizowało, by wrócić do zamieszczania kolejnych przepisów na tym blogu, żeby nazwa drużyny nie była historyczna, tylko żeby miała jakieś pokrycie w rzeczywistości. Tak więc końcówkę wakacji uczciliśmy wspólnym powrotem do kucharzenia i blogowania.

Inspiracją stał się przepis znaleziony na jednym z moich ulubionych blogów:
http://przykubkukawy.blox.pl/2013/08/Ciasto-czekoladowe-z-pomidorem.html.


Tak sobie z nim poradziły całkiem już podrośnięte Smyki:

 

 

 

 

czwartek, 03 stycznia 2013
Dzwonki z marcepanem

Bicie dzwonów wiąże się ze szczególnymi wydarzeniami i wyjątkowymi sytuacjami (chociaż nie zawsze radosnymi). Motyw dzwonków pojawia się na ozdobach bożonarodzeniowych, kartkach wielkanocnych, dekoracjach ślubnych. Dzwony biją podczas radosnych procesji, ale i podczas ostatniego pożegnania. U nas zaś rozdzwoniły się na powitanie Nowego Roku:




Przepis, podobnie jak poprzedni, od Moni:

"Orzechowe z marcepanem:
150 g masła, 100 g cukru pudru, 1 jajko, 250 g mąki, 4 łyżki zmielonych orzechów, marcepan ok 60-100g, jako polewa czekolada biała lub ciemna. Wszystkie składniki wymieszać, wałkować na grubość ok. 0,5 cm (ja na oko wałkuję), foremką wykrawać np gwiazdki, kwiatki co mamy. Na jedną np. gwiazdkę nakładać trochę marcepanu, taki kawałek "na oko", przykryć ją drugą, delikatnie skleić boki.
Piec 10-15 min 180-190 stopni. Polewę zrobić jak już ciastka będą zimne, najlepiej na drugi dzień. Posypać kolorową posypką, orzechami krojonymi itp .".

Muszę dodać, że sklejanie ciastek ułatwiłam sobie i dzieciom smarując brzegi ciepłą wodą, jak przy pierogach.

Tym razem dzieci wzięłam do dużego pokoju, żeby wygodnie rozłożyć stolnicę. Składniki podzielone na na dwie takie same porcje:


 

Dwa stanowiska ustawione wzajemnie wobec siebie pod kątem prostym:



 

Wycinanie ciasteczek:

niedziela, 30 grudnia 2012
Waniliowe księżyce

Miałam ten wpis zamieścić dwa tygodnie temu, ale problemy sprzętowe w połączeniu z Qrczakiem-informatykiem dają klasyczny efekt szewca, który chodzi bez butów, więc zdjęcia długo czekały na możliwość zamieszczenia ich.

Przepis na te wyjątkowe łakocie dostałam od Moni z bloga Moje Drobiazgi. Mam nadzieję, że nie będzie mieć nic przeciwko rozpowszechnieniu go. Ciasteczka dedykuję Jankowi (bratankowi Qrczaka), który upiekł ciasteczka z ziarnami według tego przepisu, zmodyfikował go dając 10% mąki razowej i przywiózł nam do spróbowania. Wyszły fantastycznie!

Mam nadzieję, że Janek polubi też waniliowe księżyce, które moje dzieciaki piekły przed Wigilią:

 

Są bajecznie proste do wykonania, zobaczcie, jak niewiele potrzeba:

 

 

Kombinuję jak koń pod górę z takim ustawianiem akcesoriów, żeby zarówno Smyk, jak i Smykałka, wykonywali ruch przesypywania od lewej strony do prawej:

 

I jeszcze na specjalne życzenie fotografa:

 

Powtórzymy je przed Sylwestrem, bo są niebywale smakowite, nie za słodkie, ale wciąż ma się ochotę sięgać po kolejne.

***

Przepis podany przez Monię:

"100 g masła, 140 g mąki, 30 g mielonych migdałów, 20 g mielonych orzechów, 35 g cukru, cukier waniliowy, może być trochę laski wanilii albo olejku waniliowego ale niekoniecznie, 1 jajko, szczypta soli.
Masło pokroić do miski, dodać mąkę, migdały, orzechy, cukier, cukier waniliowy, sól, wanilię, zagnieść ciasto i dać do lodówki na godzinę.
Formować wałek o grubości ok 1cm, kroić go na kawałki 6-8 cm i formować z niech księżyce.
Piec 10-15 min w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu powinno się jeszcze lekko ciepłe obtaczać w w cukrze pudrze, ale ja po prostu przed podaniem na talerzyk sypię cukrem pudrem".

niedziela, 09 grudnia 2012
Bajeczny brodaty "Mikołaj"

Czy znacie Bajki-Grajki? Uwielbiam je od lat. Już trzy dekady temu zasłuchiwałam się nimi wraz z rodzeństwem, puszczając na adapterze płyty winylowe z tymi pięknymi słuchowiskami. Kiedy urodził się mój prawie najmłodszy brat (a byłam już wówczas siedemnastoletnią pannicą), z zachwytem odkryłam, że owe zapamiętane przeze mnie bajki wydawane są na CD! Kupowałam mu po jednej na miesiąc, aż uzbieraliśmy pokaźną kolekcję. Przeżywałam wiele wzruszeń, gdy słuchałam ich po tylu latach; ze zdumieniem też stwierdziłam, że właściwie wszystkie piosenki i mnóstwo opowieści zapamiętałam. Teraz tych samych bajek słuchają moje dzieci, a ja biorę udział w rozmaitych konkursach organizowanych przez Bajki-Grajki na Facebooku.

Ostatnim wyzwaniem było "Upiecz brodatego Mikołaja". Nam wyszła drożdżowa pokraka, ale zadanie zostało zaliczone:

 

Z mrozu biedakowi krew z nochala poszła...

Tagi: ciekawiej
13:36, aneladgam , NA SŁODKO
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 03 grudnia 2012
Smyk szykuje świąteczne pierniki

W soboty po pracy zazwyczaj spędzam ze Smykiem przynajmniej godzinę na podróży po krainie matematyki. Qrczak w tym czasie zabiera Smykałkę na spacer. W ostatni weekend jednak nie mogłam poprowadzić Smykowi terapii, ponieważ straciłam głos. Jako że Smykałka spaceru nie odpuściła, Qrczak wybrał się z nią na zakupy (potrzebowała zimowych butów, z otrzymanych jesienią stópka jej już wyrosła). A Smyk i ja mieliśmy do zagospodarowania ponad godzinę, przy czym musiałam wymyślić coś prostego, bo mówić nie mogłam praktycznie wcale.

Pomyślałam, że zrekompensuję Smykowi opuszczenie lekcji matematyki i sięgnęłam po przygotowane już kilka tygodni temu ciasto na pierniczki. Smyk radośnie zabrał się do pracy:







Za dwa tygodnie będziemy je zdobić - pieczenie i zdobienie jednego dnia okazało się ponad moje siły. A za dwa tygodnie dołączy do nas siostrzenica Qrczaka i moi dwaj najmłodsi bracia, czyli ten sam co roku piernikowy Dream Team.

niedziela, 18 listopada 2012
Keks z białą czekoladą



Popisowym ciastem mojej mamy przez długie lata był bez wątpienia keks. Uznając wyższość rodzicielki w tej dziedzinie, nie próbowałam nigdy tego ciasta piec. Do dzisiaj. Monika zwabiła mnie podstępnie tym przepisem...

Na punkcie białej czekolady mam istnego szmergla. Wśród ukochanych smaków zajmuje miejsce tuż za pomidorówką i winogronami. Keks z białą czekoladą? Musiałam spróbować, natychmiast!

Dzieci dawno już nie miały okazji poszaleć kulinarnie, więc włączyły się bardzo chętnie:

- w dosypywanie cukru pudru

 

- w miksowanie oraz dosypywanie mąki:


- w dosypywanie czekolady i bakalii:


Dumna brygada:

 

***

wtorek, 27 marca 2012
Zimowe piaskowe ciasteczka - kruche i "jeszczetrochowe"
Smyk i Smykałka dostali pod choinkę wspaniałe książeczki z serii Bawidoc. Bardzo spodobała im się część o porach roku, zawiera mnóstwo informacji, ciekawostek, ruchomych elementów, pomysłowych zadań, a mnie szczególnie zachwyciło to, że każda pora roku jest tam reprezentowana przez inny przepis kulinarny.

Oczywiście wykorzystaliśmy już zimowy przepis, w dodatku kilkakrotnie. Wszystko dlatego, że piaskowe ciasteczka okazały się "jeszczetrochowe" (określenie to zaczerpnęłam z polskich tłumaczeń książek Terry'ego Pratchetta i weszło ono na stałe do naszego słownika; Flydot o takich smakołykach mawia, że są "zadobre"). Ciągle nam ich było mało, więc przy każdej okazji piekliśmy je ponownie.





Sami zobaczcie, jaka to frajda:

   

   


   


Przepis:

Wymieszać 200 g mąki i 125 g cukru pudru, dodać 125 g pokrojonego na kawałki masła, zagnieść, potem dodać 1 jajko.
Posypać ciasto mąką i rozwałkować.
Wycinać foremkami ciasteczka, a potem posmarować je w całości albo częściowo żółtkiem.
Piec 15 minut w średniej temperaturze, na blasze wysmarowanej masłem.

Przepis publikuję za zgodą wydawcy, otrzymałam pozwolenie na rok - serdecznie dziękuję!

niedziela, 26 lutego 2012
Ciasto "Krówka" - smakołyk idealny
Kiedy po latach odwiedziłam koleżankę (to ta sama, dzięki której Smyk został objęty opieką Stowarzyszenia Salutaris), poczęstowała mnie ona ciastem, które z miejsca wskoczyło na podium mojego rankingu najsmaczniejszych ciast. Powiem bez ogródek - zdetronizowało dotychczasowego króla ciast, a nie wiem czy kiedykolwiek zjem coś pyszniejszego!

Jest to ciasto zwane "Krówką" ze względu nie na łaty czy kopyta, ale w nawiązaniu do mlecznych cukierków-ciągutek. Wierzchnia warstwa to właśnie kajmak, mmmm.

Dlaczego piszę, że to smakołyk idealny? Ano dlatego, że nie znam żadnego łakocia bardziej dogadzającego mojemu podniebieniu. Leciutka konsystencja, ciasto jak puch, słodycz kajmaku przełamana słonymi krakersami, do tego niesłodka śmietana - przyznaję się szczerze, mogę pół blachy tego zjeść na raz.

W wykonaniu jest bardzo proste, chociaż dziecku będzie potrzebna pomoc dorosłego. Najpierw bowiem należy zmiksować 4 jajka z 1 szkl. mąki, 1 szkl. cukru, 1 łyżeczką proszku do pieczenia, paczuszką cukru waniliowego i dwoma łyżkami oleju:





Ciasto pieczemy 20 minut w 150 stopniach, następnie wykładamy na nie 1/2 l śmietanki kremówki 36% ubitej z dwoma śmietan-fixami:






Na śmietanę wykładamy warstwę krakersów:





A na samym wierzchu rozsmarowujemy masę krówkową (najlepiej dzień wcześniej przygotować; można też kupić gotową).




Posypać można wiórkami kokosowymi, migdałami, orzechami... a potem delektować się w niedzielne popołudnie przysmakiem godnym króla!



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5