Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

poniedziałek, 25 czerwca 2012
Inspirująca wygrana!

Blog chyba spełnił już swoje zadanie. Teraz, kiedy Smyk jest już w przedszkolu, nie mamy już kiedy wspólnie gotować. Ewentualnie w weekendy, ale od początku wiosny raczej wybieramy aktywny wypoczynek niż pobyt w kuchni. Ale już od 9 lipca przerwa w przedszkolu, więc obiecuję solennie nowe wpisy, a przy okazji... tygodniowy konkurs (od 9 lipca codziennie jedno zadanie konkursowe) z nagrodami.

A zainspirowała mnie do tego wygrana u Ciasteczkowej Potworzycy - moje dzieci dostały od niej takie oto motylowe foremki:




Hmmmm, chyba już w środę, korzystając z moich wakacji, zainaugurujemy foremki!

17:46, aneladgam , KONKURSY
Link Komentarze (6) »
sobota, 07 kwietnia 2012
Dzieci w przedświątecznej kuchni
Odkrywam zupełnie nową jakość kulinarnych przygotowań do Świąt. Wpuściłam oboje dzieci do kuchni, kompletnie nie przejmując się tym, że być może zdążymy zrobić o jedno ciasto mniej, niż co roku, albo że czeka nas dzięki temu jedna godzina więcej sprzątania. Istotą tego, co zapoczątkowane zostało przez wydarzenia dwa tysiące lat temu, jest WSPÓLNOTA. I wielką radość dało mi to wspólne przygotowywanie jutrzejszego odświętnego posiłku. Spójrzcie na zdjęcia, a przekonacie się, że nie tylko ja tę radość odczuwałam.


Smyk piekący drożdżowe babeczki:





Już prawie dwuletnia (!) Smykałka pomagająca przy szarlotce:





I znów Smyk, tym razem krojący warzywa na sałatkę:




Tylko jest mały kłopot...  Rano, gdy Smykałka tylko przetrze oczka, wbiega do kuchni i woła "FATUSIEK!!!" - i nie ma zmiłuj, fartuszek trzeba przypasać i nawet kakao przyrządzamy przyodziani w fartuchy.

Tagi: wielkanoc
21:19, aneladgam
Link Komentarze (9) »
wtorek, 27 marca 2012
Zimowe piaskowe ciasteczka - kruche i "jeszczetrochowe"
Smyk i Smykałka dostali pod choinkę wspaniałe książeczki z serii Bawidoc. Bardzo spodobała im się część o porach roku, zawiera mnóstwo informacji, ciekawostek, ruchomych elementów, pomysłowych zadań, a mnie szczególnie zachwyciło to, że każda pora roku jest tam reprezentowana przez inny przepis kulinarny.

Oczywiście wykorzystaliśmy już zimowy przepis, w dodatku kilkakrotnie. Wszystko dlatego, że piaskowe ciasteczka okazały się "jeszczetrochowe" (określenie to zaczerpnęłam z polskich tłumaczeń książek Terry'ego Pratchetta i weszło ono na stałe do naszego słownika; Flydot o takich smakołykach mawia, że są "zadobre"). Ciągle nam ich było mało, więc przy każdej okazji piekliśmy je ponownie.





Sami zobaczcie, jaka to frajda:

   

   


   


Przepis:

Wymieszać 200 g mąki i 125 g cukru pudru, dodać 125 g pokrojonego na kawałki masła, zagnieść, potem dodać 1 jajko.
Posypać ciasto mąką i rozwałkować.
Wycinać foremkami ciasteczka, a potem posmarować je w całości albo częściowo żółtkiem.
Piec 15 minut w średniej temperaturze, na blasze wysmarowanej masłem.

Przepis publikuję za zgodą wydawcy, otrzymałam pozwolenie na rok - serdecznie dziękuję!

niedziela, 26 lutego 2012
Ciasto "Krówka" - smakołyk idealny
Kiedy po latach odwiedziłam koleżankę (to ta sama, dzięki której Smyk został objęty opieką Stowarzyszenia Salutaris), poczęstowała mnie ona ciastem, które z miejsca wskoczyło na podium mojego rankingu najsmaczniejszych ciast. Powiem bez ogródek - zdetronizowało dotychczasowego króla ciast, a nie wiem czy kiedykolwiek zjem coś pyszniejszego!

Jest to ciasto zwane "Krówką" ze względu nie na łaty czy kopyta, ale w nawiązaniu do mlecznych cukierków-ciągutek. Wierzchnia warstwa to właśnie kajmak, mmmm.

Dlaczego piszę, że to smakołyk idealny? Ano dlatego, że nie znam żadnego łakocia bardziej dogadzającego mojemu podniebieniu. Leciutka konsystencja, ciasto jak puch, słodycz kajmaku przełamana słonymi krakersami, do tego niesłodka śmietana - przyznaję się szczerze, mogę pół blachy tego zjeść na raz.

W wykonaniu jest bardzo proste, chociaż dziecku będzie potrzebna pomoc dorosłego. Najpierw bowiem należy zmiksować 4 jajka z 1 szkl. mąki, 1 szkl. cukru, 1 łyżeczką proszku do pieczenia, paczuszką cukru waniliowego i dwoma łyżkami oleju:





Ciasto pieczemy 20 minut w 150 stopniach, następnie wykładamy na nie 1/2 l śmietanki kremówki 36% ubitej z dwoma śmietan-fixami:






Na śmietanę wykładamy warstwę krakersów:





A na samym wierzchu rozsmarowujemy masę krówkową (najlepiej dzień wcześniej przygotować; można też kupić gotową).




Posypać można wiórkami kokosowymi, migdałami, orzechami... a potem delektować się w niedzielne popołudnie przysmakiem godnym króla!



sobota, 11 lutego 2012
Na mrozy, zawieje albo po prostu na pyszny humor :)
Wszystkich, którym mrozy dają się we znaki, polecam na rozgrzanie te dziecinnie proste w wykonaniu cynamonowe ciasteczka. Przepis pochodzi stąd, skusiło mnie połączenie przypraw korzennych i cytrusów.

Smyk wycinał z zapałem "seduska" i "fiatuśki" (serduszka i kwiatuszki), po upieczeniu wybraliśmy same serduszka, zapakowaliśmy je w piękne pudełko i zanieśliśmy babci i dziadkowi w prezencie na Dzień Babci i Dziadka. Byli zachwyceni i pomysłem, i wykonaniem, i... smakiem!


 

 


Polecam wszystkim do zimowej herbatki!
piątek, 10 lutego 2012
Po trzech miesiącach - wracamy
Nie był to łatwy czas.
Ale udało nam się wiele osiągnąć, w tym również dopięliśmy sprawę fundacji zbierającej 1% podatku. Jeśli ktoś z Was się jeszcze zastanawia komu przekazać 1% w rozliczeniach PiT (nie pociąga to ze strony podatnika żadnych kosztów), to bardzo proszę o uwzględnienie w rozważaniach naszego Smyka - wszystkie dane są tutaj: http://www.kurczak.one.pl/jedenprocent/.

Można również pobrać ten obrazek:



A żeby nie było, że nic kulinarnego nie będzie, to pokażę jaki prezent moje dzieci wręczyły babci i dziadkowi w ich święto:





W następnym wpisie przepis na ten pachnący smakołyk!

czwartek, 10 listopada 2011
Nagrody nareszcie dotarły!
Wreszcie uporałam się z wykonaniem i wysłaniem nagród za konkurs kulinarny. Październik pod względem chorób dzieci i naszych był okropny, w dodatku wolne weekendy poświęciłam - zamiast rodzinie - kończeniu pracy, która napisana miała być niby na koniec września... a przeciągnęło się to do początku listopada. Ale już we wtorek pracę złożyłam u pani promotor, więc czasu będzie więcej i mam nadzieję trochę poszaleć w kuchni. Na razie chyba ze Smykałką, bo Smyk, odpukać, wrócił do przedszkola i mniej choruje.

Najwyższy czas pokazać co otrzymały ode mnie Noelka,Monia i Elżusia, które z tego miejsca jeszcze raz przepraszam za opóźnienie.

Sześć przygotowanych magnesików podzieliłam po równo parami, po dwa z takim samym wzorem dla każdej z nich; dodałam uszyte z "ciasteczkowego" materiału narożne zakładki, coś słodkiego do picia, oraz skromne notesy z samoprzylepnymi karteczkami, ozdobione stemplem specjalnie w tym celu kupionym:







23:43, aneladgam , ZABAWY
Link Komentarze (5) »
piątek, 14 października 2011
Babeczki nie tylko dla babeczki ;)
Tak już tęskniłam do pisania na tym blogu, że ograniczenia sprzętowa postanowiłam przechytrzyć. Przekopałam się przez zgrane wcześniej zdjęcia, jeszcze z czasów sprzed zgubienia czytnika, znalazłam tam kilka rarytasów i chętnie Was nimi poczęstuję.

We wrześniu świętowaliśmy pierwszą rocznicę chrztu Smykałki. TUTAJ znajdziecie zdjęcia mojej córeczki w ręcznie przeze mnie wydzierganym bolerku, a teraz wyjmujemy serwetki spod blatów, żeby były pod ręką jak komuś ślinka pocieknie, albowiem takie babeczki na tę okazję powstały przy udziale całej naszej czwórki:









Kruche babeczki napełniliśmy owocami, galaretką i bitą śmietaną. Nie są najpiękniejsze w świecie, bo Smyczęta chciały jeść wszystko natychmiast, więc nieco chaotycznie to wszystko wyszło, ale smak... to jest to!

Napełniać je można wszystkim - marcepanem, masą kakaową, budyniem, wszelkimi owocami, kremami, czekoladą... i już laptopa zaśliniłam, no!

Przepis na babeczki:
Pół kostki masła posiekałam z dwiema szklankami mąki, dodałam jedno jajo, pół łyżeczki proszku do pieczenia i pół szklanki cukru. Wykleiłam przygotowaną masą foremki na babeczki (bardzo cienko!) i upiekłam w 180 stopniach na złoto.

Babeczki przygotowałam wieczorem w dzień poprzedzający imprezę, żeby rano szybciej poszło.



12:15, aneladgam
Link Komentarze (5) »
niedziela, 09 października 2011
Na rozgrzewkę - knedle :)
Nie ma chyba potrawy, która bardziej poprawiałaby mi nastrój, niż knedle ze śliwkami. Kojarzą mi się zawsze ze słonecznymi dniami dzieciństwa, z ukochaną babci, z zapachem lata.

Choć knedle można przyrządzać z różnymi owocami, to jednak takie magiczne właściwości mają dla mnie tylko knedle ze śliwkami. Śliwek jest teraz pod dostatkiem, wstyd byłoby z tego nie skorzystać. Jako że Smyk w ciągu tygodnia jest w przedszkolu, na wspólne gotowanie pozostają nam już tylko weekendy. A że dziś zimno i nieprzyjemnie, to knedle na poprawę humorów są idealne!

Za dużo zdjęć nie mam, bo szybko upaprałam ręce, a i tak nie mogę ich zamieścić, bo zginął mi czytnik do kart. Musicie mi uwierzyć na słowo, że Smyk pieczołowicie i precyzyjnie napełniał śliwki mieszanką cukru z cynamonem, a Smykałka ułatwiała prace śpiąc grzecznie u siebie w łóżeczku, hihi.

Wykorzystałam przepis na knedle serowe z blogu Dziś mam ochotę na..., wyszły pyszne, choć osobiście wolę knedle ziemniaczane.
23:50, aneladgam
Link Komentarze (5) »
wtorek, 04 października 2011
KONKURS ZAKOŃCZONY!
Przepraszam za opóźnienie w podaniu wyników, przepraszam zwłaszcza te osoby, które w konkursie wzięły udział i czekają na ogłoszenie rezultatów.

Zgłosiły się: Monia, Noelka, Elżusia oraz Ola, która z powodów osobistych poprosiła, by nie brać jej zgłoszenia pod uwagę.

Bardzo serdecznie dziękuję uczestniczkom, obserwatorom jawnym i ukrytym, a także moim dzieciom, dzięki którym ten konkurs w ogóle powstał.

Ponieważ zgłoszeń było niedużo, a dzięki nim przypomniały mi się różne, zapomniane już potrawy, postanowiłam  nagrodzić wszystkie uczestniczki. Zrobiłam szybki rachunek sumienia czy podołam - tak więc oczekujcie małych upominków już niedługo!

Zdradzę tylko fragment niespodzianki, że w celu przygotowania upominków specjalnie nabyłam pewien słodki stempelek...
21:49, aneladgam
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10