Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

Blog > Komentarze do wpisu
Zaległe ciastka malinowe

Wszystkim stęsknionym i przypominającym się dziękuję za pamięć! Jesteśmy, żyjemy, ale wspólnych chwil coraz mniej, coraz mniej... Z radością jednak stwierdzam, że dzieciaki dryg złapały i jak tylko rzucają hasło "wkładamy fartuszki!" to wymyślam coś nawet na szybko, żeby trochę się wspólnie kulinarnymi czarami pobawić.

Na zdjęciach wspomnienie letniego podwieczorku - ciasto francuskie, na to maliny, na to pokrywka z biszkopta i na to kawałek pianki (uwaga, taki kawałek okazał się za mały, nie rozpłynął się po całej powierzchni biszkopta i trzeba było tenże biszkopt lukrem zmiękczać, bo przypiekł się zanadto).

 

 

 

wtorek, 03 grudnia 2013, aneladgam

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Katka, *.ssp.dialog.net.pl
2013/12/04 13:26:54
znów coś się dzieję, cieszę się :)