Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

Blog > Komentarze do wpisu
Smyk szykuje świąteczne pierniki

W soboty po pracy zazwyczaj spędzam ze Smykiem przynajmniej godzinę na podróży po krainie matematyki. Qrczak w tym czasie zabiera Smykałkę na spacer. W ostatni weekend jednak nie mogłam poprowadzić Smykowi terapii, ponieważ straciłam głos. Jako że Smykałka spaceru nie odpuściła, Qrczak wybrał się z nią na zakupy (potrzebowała zimowych butów, z otrzymanych jesienią stópka jej już wyrosła). A Smyk i ja mieliśmy do zagospodarowania ponad godzinę, przy czym musiałam wymyślić coś prostego, bo mówić nie mogłam praktycznie wcale.

Pomyślałam, że zrekompensuję Smykowi opuszczenie lekcji matematyki i sięgnęłam po przygotowane już kilka tygodni temu ciasto na pierniczki. Smyk radośnie zabrał się do pracy:







Za dwa tygodnie będziemy je zdobić - pieczenie i zdobienie jednego dnia okazało się ponad moje siły. A za dwa tygodnie dołączy do nas siostrzenica Qrczaka i moi dwaj najmłodsi bracia, czyli ten sam co roku piernikowy Dream Team.

poniedziałek, 03 grudnia 2012, aneladgam

Polecane wpisy

Komentarze
2012/12/04 21:25:16
Skąd ja to znam, pieczenie i ozdabianie najlepiej rozdzielić na co najmniej dwa dni :)
-
aneladgam
2012/12/04 22:06:38
O, zdecydowanie :-)