Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

Blog > Komentarze do wpisu
Kruche ciasteczka z pestkami z dyni

Uwaga, nasza pierwsza praca zespołowa! Lipiec nie rozpieszczał nas pod względem pogody, zwłaszcza jego druga połowa, ale i to miało swoje dobre strony. Zamiast przygotowywać zimne desery, wróciliśmy do pieczenia ciasteczek - gdy z nieba leje się ukrop, niezbyt przyjemnie jest włączać sobie dodatkowe grzanie z piekarnika, a tak, przy pogodzie typowo "knajpoznawczej" miło jest, gdy w domu pachnie wanilią, a na paterze lądują gorące ciasteczka.

Przepis zaczerpnęłam od Małgosi i muszę przyznać, że od razu bardzo te ciasteczka polubiłam - nie są zbyt słodkie, a za to zdecydowanie są "jeszczetrochowe".

Przy okazji pierwszej próby ich upieczenia przypomniałam sobie moje ze Smykiem początki. Nie było łatwo i zastanawiałam się czasem, czy to w ogóle ma sens. Cóż, tym razem, jak widać na zdjęciach, poza przygotowaniem składników nie miałam zbyt wiele do roboty!

Posiekałam 60 g masła i 60 g smalcu, w miseczce odważone 300 g mąki pszennej, w szklance - cukier, jajko, jogurt naturalny:





Jak zwykle u nas, pieczenie to pretekst do poćwiczenia pewnych bardzo ważnych umiejętności u maluszka:


- przenoszenie szczypcami





- przesypywanie łyżką





- przesypywanie z pojemnika do pojemnika





- przelewanie






Zagniecione szybko ciasto wylądowało w lodówce, Smyk wybrał się z Qrczakiem na zajęcia, a gdy Smykałka wstała, we dwie przystąpiłyśmy do dalszej części robót:












Smykałka sobie tu bije brawo, choć przysięgam, że nie wiem za co - większość pestek wnikliwie oglądała, niektórych próbowała, po czym wywalała na podłogę. Niemniej, mogę oficjalnie uznać, że na pokład Smykowego Smaku wsiadła już cała załoga!

Ciastka są prościutkie w wykonaniu (nie trzeba wałkować i wycinać - wystarczy odrywać po kawałku ciasta, rozklepywać i wciskać pestki dyni; uwaga, wciskajcie pestki mocno, bo inaczej po upieczeniu spadną z ciastka), ale mam obawy, że uzależniają. Właśnie zrobiliśmy je po raz trzeci (sami z Qrczakiem, hihi)!

A, w moim piekarniku pieką się około 20 minut w temperaturze 180 stopni, grzanie z góry i z dołu. Powinno się je wyjąć, gdy się zrumienią.

Polecam!

piątek, 05 sierpnia 2011, aneladgam

Polecane wpisy

  • Gofry

    Mroźne niedzielne popołudnie, a u nas w kuchni ciepło i pachnąco. Smyk przyszykował ciasto na gofry (przepis z Kwestii Smaku polecam! ), mama usmażyła, a wszysc

  • Zaległe ciastka malinowe

    Wszystkim stęsknionym i przypominającym się dziękuję za pamięć! Jesteśmy, żyjemy, ale wspólnych chwil coraz mniej, coraz mniej... Z radością jednak stwierdzam,

  • Czekoladowe ciasto z pomidorami

    W najbliższą niedzielę odbędzie się we wrocławskim ZOO gra miejska, na którą zgłosiłam całą naszą rodzinę jako drużynę "Smykowego Smaku". To mnie zmobilizowało,

Komentarze
barbaratoja
2011/08/06 08:44:25
Smykałka oblizująca palce, to najlepsza rekomendacja ciastek.
Smyk skupiony, pewnie nawet dużo sprzątania po tej pracy nie było.
-
2011/08/06 11:08:42
Kusisz. Muszę wypróbować. U mnie dziś bułeczki drożdżowe.
-
malgorzata-p17
2011/08/06 12:34:02
Madziu - ja już robię nowelizację przepisu - dodaję jeszcze slonecznika i sezam i wyrabiam razem z ciastem - wtedy są jeszcze pyszniejsze:)
pozdrawiam
-
aneladgam
2011/08/06 12:53:33
O! To jeszcze z migdałami spróbuj!
-
2011/08/07 19:06:13
Świetnie już macie całą załogę do pracy :)
A ciasteczka wyglądają pysznie i jeszcze jak piszesz że tak proste do zrobienia to tym bardziej warto spróbwać, tylko jak jak miałam słodkie ograniczać przez następne 7 tym min. :) hehe
-
marinaduch
2011/08/08 23:02:37
Bardzo smakowicie opisuje wasze przygody w kuchni;)
-
aneladgam
2011/08/11 21:21:57
Miło mi :)