Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

Blog > Komentarze do wpisu
Mama pozazdrościła tacie :)
Tak mi zasmakował deser zrobiony przez Smyka i Qrczaka, że postanowiłam tym razem zrobić niespodziankę mężowi i wraz ze Smykiem przygotować podobny smakołyk, coby Qrczak zdrożony po pracy coś smacznego i orzeźwiającego spożył.

Pan barman rozdysponował serek....





.... poziomki prosto z działki....







.... galaretkę.....







.... potem jeszcze dodaliśmy naturalnego jogurtu i pokruszonych biszkoptów, aż powstały takie pucharki:




Swoją drogą, tak jakoś dziwnie mi, że już cztery takie same porcje trzeba przygotowywać... Kiedy ten czas zleciał...

czwartek, 16 czerwca 2011, aneladgam

Komentarze
2011/06/17 16:03:14
A no trzeba aż 4 :) Zleciał nie wiadomo kiedy ten czas hehe
A te poziomki z działki, mniam ale smaki dzieciństwa mi przypomniałaś:)
-
2011/06/20 17:18:33
Madzia myśmy też zrobili podobny deser na wczorajsze popołudnie, tylko że mieliśmy więcej galaretki, jogurtu naturalnego trochę i owoce Mniam mniam:)
-
2011/06/20 19:16:42
Kombinować można dowolnie, ja chcę teraz z budyniem ;)
-
2011/06/22 16:25:06
Ale smakowitości :)