Gotowanie z dzieckiem to przyjemność! Zabawa, nauka i odkrywanie świata. Wspólnie spędzony czas, motywacja do poszukiwań, inne spojrzenie. Cudowne bałaganienie i wspólne sprzątanie. Czas tylko dla nas. Terapia, relaks i niepowtarzalność. I oczywiście - SMAK!
Dodatki na bloga

Dramatis personae:

Aneladgam - ja

Qrczak - mąż

Smyk - synek (maj 2008)

Smykałka - córeczka (maj 2010)

Blog > Komentarze do wpisu
Naleśniki
Naleśniki każdy albo jadł, albo robił, albo jedno i drugie. Niby nic nadzwyczajnego, ale dla mnie wielkim odkryciem było, jakie możliwości stwarza to danie. Jako nadzienie pasuje praktycznie wszystko! Najbardziej lubię wersje obiadowe, deserowe zdecydowanie mniej.

Naleśniki smaży u nas pan domu. Od czasu do czasu nachodzi go faza "Nasmażę naleśników", znika na pół wieczoru w kuchni, po czym wychodzi z niej ze stosem cieniutkich, pachnących, apetycznych krążków. Naleśniki można zamrozić, tak więc smażenie od razu dużej ilości ma swój sens, bo zaoszczędza czasu.

Tym razem Qrczak również przygotował nadzienie (ku memu zaskoczeniu - nie słodkie) - cebula podsmażona z pieczarkami, potem podduszona jeszcze z brokułami i startym żółtym serem (doprawić do smaku; delicje!). Naleśniki na moją prośbę powstały z mąki gryczanej.

A w piątek Smyk pomagał je smarować farszem:





... zawijać...





... i jeść!









sobota, 30 października 2010, aneladgam

Komentarze
2010/10/30 14:32:15
Mniam naleśniczki :)
u nas są zazwyczaj z mąki żytniej ( Miłka alergia na pszenną ) rqaz w tygodniu na życzenie M.
-
2010/10/30 23:21:23
Mniam mniam ale smaka mi narobiłaś :)
My lubimy też do takiego obiadowego farszu naleśnikowego :np papryka, pieczarki, cebulka, mięso mielone; sos czosnkowy pyszotka
-
2010/10/31 16:23:42
Też robiliśmy niedawno naleśniki. Synek był zachwycony mieszaniem!
-
2010/10/31 19:10:38
Sabinko, ja mam ochotę z żytniej też spróbować :)

Monia, och, takie meksykańskie też uwielbiam!

Wanderluster, weszłaś mi na ambicję, następnym razem Smyk ukręci ciasto :)
-
2010/11/01 20:27:52
Ależ niechcący! I niepotrzebnie. Ja wymieszałam, a on patrzył i też chciał, więc stanął na stołeczku i trochę pomieszał. Bardzo mu się podobało, a naleśniki były z mąki razowej, więc i tak miałam odczekać przed smażeniem. Mieszał w kółko, potem jednak w górę i w dół (mamy taką trzepaczkę-sprężynkę). Potem był protest, bo jednak mu zabrałam - głód był silniejszy.
-
2010/11/04 18:34:02
Ja jestem wielkim fanem naleśników i uwielbiam je w każdej postaci :).
Lubię je też piec ale nigdy ich nie mroziłam teraz już pewnie skorzystam z tej informacji :).
U mnie naleśniki będą jutro z serem białym :).
-
2010/11/05 21:48:01
Wanderluster, o jak ja cię rozumiem, też czasem jak jestem zbyt głodna to nie daję poszaleć małemu :)

Agnieszko, to zapraszam na naleśniki meksykańskie! :)
-
2011/01/02 21:07:53
ależ Wy macie pomysły. To ja Ci też jeden zostawię, ale może też już go znasz. Jak mi zostaje farsz z pierogów ruskich to wtedy robię naleśniki i je nim smaruję i składam, na pól i jeszcze raz na pół. A dzieci to lubią naleśniki z nutellą ;-)
-
2011/01/02 21:08:38
aaa i te z farszem jeść na ciepło, podsmażone ;-)